Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

TORSJE I INNE SENSACJE – Rozmowa z lek. wet. Martą Meissner

Często można usłyszeć kolokwialne określenie, że ktoś „rzygał jak kot”.
Rzeczywiście, znana jest skłonność tych zwierząt do torsji. Ale czy zawsze jest to prawidłowe, czy nie zwiastuje problemu zdrowotnego? Na ten nieapetyczny temat z lek. wet. Martą Meissner z warszawskiej przychodni weterynaryjnej „Fiolka” rozmawia Barbara Sieradzan.

Barbara Sieradzan: Jak to jest z tą podatnością kota na torsje?
Marta Meissner: Torsje są naturalnym mechanizmem obronnym. Zarówno koty wolnożyjące, jak i te przebywające w naszych mieszkaniach w taki właśnie sposób pozbywają się tego, co mogłoby im zaszkodzić. Wymioty pomagają im też w samodzielnym odkłaczeniu się.
Koty nie tylko mają skłonność do wymiotów, ale wręcz same je prowokują. Mogą się w tym wspomóc trawką, ale jest też teoria, co prawda nie do końca potwierdzona naukowo, że robią to siłą woli. Bo chcą.


Kiedy torsje są tak zwaną wypluwką, czyli zlepkiem niestrawionych części pokarmu, a kiedy świadczą o problemie?
Zdrowy kot wymiotuje jeden do dwóch razy na kilkanaście dni, czym nie należy się martwić – można traktować te incydenty jako zwykłą wypluwkę. Oczywiście, wiele zależy, jaką okrywę włosową posiada. Niektóre koty są szczodrze wyposażone przez naturę w długi włos, niektóre posiadają podszerstek i jest oczywiste, że u tych osobników sierść w przewodzie pokarmowym gromadzi się częściej. Zalegające w żołądku włosy zaczynają formować się w kule (tak zwane pilobezoary), których średnica potrafi mieć nawet do kilku centymetrów. Nie wydalone mogą przyczynić się do powstania niedrożności przewodu pokarmowego, a w skrajnych przypadkach doprowadzać do martwicy fragmentu jelita. Zagraża to życiu zwierzęcia i pomóc może jedynie szybki zabieg chirurgiczny.

Brzmi to bardzo groźnie. Jakie mogą być objawy takiego stanu rzeczy?
Objawy mogą być dość niespecyficzne. Apatia, posmutnienie, niechęć do jedzenia, brak oddawania kału lub utrudniona/bolesna defekacja, bolesny brzuch, nie które koty także wymiotują.
Oczywiście, łatwiej to ocenić, kiedy w domu jest tylko jeden kot i znamy dokładnie zawartość kuwety. Wskazówką może być też bezskuteczny odruch wymiotny, gdyż tak wielkiej kuli kot nie będzie w stanie zwrócić. Czasem będzie mu się jedynie ulewał płyn z żołądka bądź nawet z górnej części dwunastnicy.

Więcej przeczytasz w magazynie KOCIE SPRAWY NR 176 – CZERWIEC 2017