Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

BŁĄD WETERYNARZA – Mec. Anna Stachowicz

KOCIE SPRAWY NR 176 – CZERWIEC 2017
Mec. Anna Stachowicz

Gabriela:
Witam, mam poważny problem, kilka miesięcy temu odszedł mój kot, nie miał nawet dwóch lat. Okazało się, że można było tego uniknąć, jego śmierć była bowiem wynikiem błędów lekarskich.
Nie chcę, żeby weterynarz pozostał bezkarny, tym bardziej, że dowiedziałam się, że mój kot nie był jedyną jego „ofiarą”. Nie chcę, aby kolejne zwierzęta przez niego cierpiały. Co mogę w takiej sytuacji zrobić? Ten „weterynarz” nawet za pierwszą wizytę, na której profilaktycznie ogląda kota, życzy sobie 50 zł. Bardzo proszę o pomoc!
Mec. Anna Stachowicz: Jeżeli lekarz weterynarii popełnił błąd, w wyniku którego ucierpiało nasze zwierzę, mamy prawo domagać się, aby poniósł on odpowiedzialność za swoje działanie.
Możemy domagać się tego, wykorzystując dwie drogi, które wzajemnie się nie wykluczają, a wręcz przeciwnie – uzupełniają. Pierwsza to droga z odpowiedzialności zawodowej, druga z odpowiedzialności odszkodowawczej.

Odpowiedzialność zawodowa weterynarzy normowana jest ustawą z 21 grudnia 1990 r. o zawodzie lekarza weterynarii i izbach lekarsko-weterynaryjnych (Dz. U. z 1991 r. Nr 8, poz. 27) oraz rozporządzeniem ministra rolnictwa i gospodarki żywnościowej z 29 lipca 1993 r. w sprawie postępowania dotyczącego odpowiedzialności zawodowej lekarzy weterynarii (Dz. U. z dnia 28 sierpnia 1993 r.).
Zgodnie z art. 10 ustawy, sprawowanie pieczy i nadzoru nad należytym i sumiennym wykonywaniem zawodu weterynarza jest zadaniem samorządu lekarskiego.
Art. 45 tej ustawy stanowi natomiast, że członkowie samorządu podlegają odpowiedzialności zawodowej przed sądami lekarsko-weterynaryjnymi za postępowanie sprzeczne z zasadami etyki i deontologii weterynaryjnej oraz za naruszenie przepisów o wykonywaniu zawodu lekarza weterynarii.
Jeżeli jesteśmy przekonani, że nasz zwierzak był źle leczony, czy to na skutek braku wiedzy, czy też niedbalstwa weterynarza, mamy prawo złożyć na niego skargę do rzecznika odpowiedzialności zawodowej.
Rzecznicy działają przy okręgowych izbach lekarsko-weterynaryjnych, zlokalizowanych w każdym z miast wojewódzkich.

Rzecznik wszczyna postępowanie wyjaśniające, jeżeli uzyskał wiarygodną informację o przewinieniu z zakresu lekarsko-weterynaryjnej odpowiedzialności zawodowej. Jest on zobowiązany uwzględnić i zbadać wszystkie okoliczności sprawy.
W toku postępowania pokrzywdzonemu przysługuje szereg praw. Może on zgłaszać wnioski dowodowe, wnosić zażalenie na postanowienie rzecznika odpowiedzialności zawodowej o odmowie wszczęcia postępowania wyjaśniającego i o umorzeniu postępowania, odwołania od orzeczenia sądu lekarskoweterynaryjnego kończącego postępowanie; czy też ma prawo do przeglądania akt sprawy (§15 powołanego wyżej rozporządzenia).

Rzecznik i sąd są zobowiązani do czuwania, aby w toku postępowania jego uczestnicy nie ponieśli szkody z powodu nieznajomości przepisów prawa, udzielając im w tym celu niezbędnych informacji i wyjaśnień.
Lekarzowi w zależności od wagi naruszenia grozi kara upomnienia, nagany, zawieszenia prawa wykonywania zawodu lekarza weterynarii na okres od trzech miesięcy do trzech lat, a także pozbawienia prawa wykonywania zawodu.

Poza odpowiedzialnością zawodową, od weterynarza możemy domagać się zapłaty odszkodowania za poniesioną szkodę na ogólnych zasadach prawa cywilnego.
Zgodnie z art. 415 k.c., kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, zobowiązany jest do jej naprawienia.

Odszkodowania dochodzimy przed sądem cywilnym, właściwym dla miejsca zamieszkania pozwanego lub miejsca prowadzenia przez niego działalności, czy też miejsca, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę.
O ile szkoda nie przekroczy 75 tys. zł, właściwy jest sąd rejonowy – powyżej tej kwoty pozew składamy do sądu okręgowego.
Aby wygrać sprawę, musimy wykazać wysokość szkody oraz związek przyczynowy między szkodą a działaniem weterynarza, a także jego winę. Jeżeli ze zwierzęciem wiązaliśmy jakieś plany zarobkowe (tak jak jest np. w przypadku kotów hodowlanych), możemy żądać zwrotu utraconych korzyści (art. 361 k.c.).
W wykazaniu tych wszystkich okoliczności niewątpliwie pomocny będzie profesjonalny pełnomocnik.
W celu wniesienia pozwu musimy uiścić opłatę sądową w wysokości 5% wartości przedmiotu sporu, czyli żądanego odszkodowania.
Na ogół lekarze weterynarii mają wykupione ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej. W takim przypadku możemy żądać zapłaty odszkodowania od ubezpieczyciela.
W polskim systemie prawnym nie jest natomiast dopuszczalne dochodzenie zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę wynikającą ze straty zwierzęcia.

Jeżeli działanie weterynarza spełniało znamiona czynu zabronionego – wykroczenia lub przestępstwa, czyli celowo skrzywdził on zwierzę, znęcał się nad nim, zabił go – to o takim działaniu musimy powiadomić policję, a lekarz weterynarii poniesie odpowiedzialność karną.