Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

JAK PRZEWOZIĆ KOTA – Tekst: Adam Drożdżal

KOCIE SPRAWY NR 176 – CZERWIEC 2017

Bardzo często swoich czworonożnych przyjaciół musimy przewieźć gdzieś samochodem. Zabieramy kota na piknik czy też do lekarza weterynarii. Niestety niezwykle rzadko taki transport jest bezpieczny.
O tym, jak bezpiecznie przewozić pupila i czym może skończyć się jazda z kotem „luzem” lub na kolanach,
KOCIE SPRAWY rozmawiają z Adamem Drożdżalem
, inicjatorem działań „Bezpieczna Strefa Zwierzaka”, dla którego bezpieczeństwo zwierząt i ludzi jest tematem priorytetowym.

KOCIE SPRAWY: Jak bezpiecznie przewozić kota samochodem?
Adam Drożdżal: W wielu czasopismach ukazują się bardzo ogólne informacje na temat ich transportu, z których niewiele wynika. Po przeczytaniu takiego artykułu opiekun kota nadal nie wie, jakie zabezpieczenie powinien kupić i przede wszystkim – jak używać dany sprzęt. Temat jest niezmiernie ważny, ponieważ bezpieczeństwo zwierząt przewożonych w samochodzie jest ściśle związane z bezpieczeństwem ludzi jadących tym samym pojazdem, jak i innych uczestników ruchu drogowego.
Jeśli chodzi o koty, sprawa jest prosta. Odpowiedniej wielkości i konstrukcji transporter mocujemy na tylnym siedzeniu za pomocą samochodowych pasów bezpieczeństwa. Oba pasy, zarówno piersiowy, jak i brzuszny, powinny obejmować transporter. Dodatkowo należy zastosować „pas walizkowy”, który wzmocni skorupę transportera. Tylko zabezpieczenie dwupunktowe spełni swoją funkcję. Są dwie szkoły mówiące o ulokowaniu transportera na tylnym siedzeniu. Jedna mówi o miejscu za przednim fotelem pasażera. Kierowca ma wtedy wzrokową kontrolę nad zwierzakiem, na przykład podczas krótkiego postoju, chociażby przed sygnalizacją świetlną lub gdy stoi w korku. Niestety niektórzy nadgorliwi kierowcy sprawdzają podczas jazdy, co się dzieje z kotem. Odwraca to ich uwagę i może doprowadzić do kolizji. Dlatego druga szkoła mówi o wożeniu transportera na tylnej kanapie, ale za fotelem kierowcy.

Trzeba jeszcze wiedzieć, jaki kupić transporter. Na co zwrócić uwagę przy zakupie i przede wszystkim – jak odpowiednio zamocować transporter w aucie, aby spełniał on swoje zadanie.
Pamiętajmy, że koty jeżdżą tylko w transporterach!

Czym to grozi?
To trudne pytanie, bo stać się może wszystko.
Przewożony w samochodzie kot jest, tak jak człowiek, narażony w razie wypadku na niebezpieczeństwo. Co więcej, samo zwierzę może stać się przyczyną groźnego wypadku, jeśli nie jest on przewożony w odpowiedni sposób.

Podam dwa przykłady. To historie, które wydarzyły się w Polsce.
Pierwszy: pani tak „kocha” swojego kotka, że przewozi go na własnych kolanach, równocześnie kierując. Dodam jeszcze, że sama jedzie bez pasów – przecież wyskoczyła tylko na chwilę do sklepu. Chwila nieuwagi i nasza „bohaterka” dojeżdżając do skrzyżowania, najeżdża na stojący przed nią pojazd. Prędkość 40 km/h. Poduszka powietrzna, charakterystyczny huk, potem szok, panika i zmiażdżony kot. Został rozgnieciony na kierownicy ciałem własnej pani.
Drugi przykład: pan jedzie z „luźnym” kotem i swoją żoną. Kot chodzący po wszelkich zakamarkach auta trafia nagle pod pedały, kierowca musi rozpocząć hamowanie, ale wie, że pod pedałami jest jego ukochany kiciuś. Ułamki sekund na decyzję, hamuje, przyciśnięta łapa i przerażony kot skacze na właściciela. Kierowca traci panowanie nad pojazdem i najeżdża na pojazd stojący przed nim. Jego żonę i jego ratują pasy bezpieczeństwa i mała prędkość. Niestety kierowca z poszkodowanego pojazdu doznaje urazu kręgosłupa.


Więcej informacji o akcji „Bezpieczna Strefa Zwierzaka” można znaleźć na portalu społecznościowym Facebook.