Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

JAK POMÓC PRZERAŻONEMU KOTU NA OTWARTYM TERENIE? – tekst: Magdalena Nykiel

Tekst: Magdalena Nykiel, ZOOEDUKACJA.PL

Zdarza się, że kot traci dom i trafia na ulicę. Niezależnie od przyczyny, te historie zwykle łączy jedno: zagrożenie życia. Z tego artykułu dowiesz się, jak ratować kota, który nagle znalazł się poza domem i potrzebuje pomocy. Piszę w nim też, jakich błędów unikać oraz co jest kluczowe w działaniu kociego ratownika.


Są przynajmniej cztery czynniki, które decydują o tym, że kot, który nagle znalazł się na ulicy, jest w bardzo złym położeniu:
– nieznany teren (często zamieszkany przez koty wolnożyjące),
– brak opieki ludzi, do której jest przyzwyczajony i której potrzebuje,
– ograniczenie lub brak możliwości zdobycia pożywienia i wody,
– brak dostępu do bezpiecznych schronień.
Dochodzą do tego niebezpieczeństwa związane z życiem w środowisku miejskim, z którymi kot żyjący w domu wcześniej się nie zetknął. Co robić, by mu pomóc? Najkrótsza rada brzmi: działaj, zachowując zdrowy rozsądek oraz koncentrując się na dobru kota.
Dbaj nie tylko o bezpieczeństwo kota, ale także o swoje własne – zaproponowane w tym artykule rady mają na celu zapewnić je zarówno ratującemu, jak i ratowanemu. Jednocześnie nie traktuj swojego bezpieczeństwa jako wymówki do pozostawienia kota bez pomocy.

1. Właściwie odczytuj zachowanie kota.
Obserwuj kota, by ocenić, w jakiej jest sytuacji.
Kot, który nagle stracił dom, może schować się do najbliższej kryjówki, jaką znajdzie. Może również biegać przerażony z miejsca na miejsce, pozornie bez celu.
Nieliczne koty mogą zachowywać się tak, jakby właśnie spotkała je jakaś przygoda: bawić się i nieostrożnie podchodzić do ludzi. Dopiero kiedy poczują głód i zimno, zrozumieją, w jak niekorzystnej sytuacji się znalazły.
Zdecydowana większość zagubionych, przerażonych kotów, zaczyna nawoływać. Powtarzające się w równych odstępach czasu, rozpaczliwe „miau”, z akcentem na „au” (czasem słychać niemal tylko przeciągłe „aaaaauuuuu”), to sygnał, że kot bardzo potrzebuje pomocy.

Jeśli zagubiony kot nie chce do ciebie podejść, nie goń go – nie dogonisz przerażonego kota. Kot może wzywać pomocy i jednocześnie nie mieć dość odwagi, by z niej skorzystać.

2. Przekonaj kota o swoich dobrych zamiarach i zachęć do podejścia.


Więcej przeczytasz w magazynie KOCIE SPRAWY NR 177-178 LIPIEC-SIERPIEŃ 2017