Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

KOT POD SKALPELEM KADRU


Tekst i zdjęcia: Agnieszka Zakrzewska

Stałym Czytelnikom mojej kolumny temat kadrowania nie jest obcy, ponieważ pojawił się już kilkukrotnie na łamach KOCICH SPRAW.
Podsumowując – do tej pory z cyklu „Koci urok w obiektywie” mogliście już dowiedzieć się, czym jest kadrowanie (świadomym wycięciem fragmentu rzeczywistości w celu uwiecznienia go na fotografii) oraz jakie są jego podstawowe zasady.
Natomiast dziś – dość przewrotnie – chciałabym Wam zaproponować, byście te zasady złamali, w sposób jak najbardziej świadomy i artystyczny.


 Od poznania do złamania
A oto szybka powtórka z podstawowych zasad kadrowania:
1) motyw główny umieszczamy nie na środku zdjęcia, ale w jego punktach mocnych, czyli mniej więcej 1/3 szerokości czy wysokości kadru,
2) staramy się, by kadr nie przycinał motywu głównego – w kociej fotografii najczęstsze błędy
to przypadkowe przycięcie uszek czy wąsów naszego kociego modela.

Nie, żadna z powyższych zasad nie uległa dezaktualizacji – są to jednak reguły podstawowe, które powinni opanować wszyscy początkujący fotografowie, by następnie nauczyć się je świadomie łamać. Dlaczego? Oczywiście po to, by nasze zdjęcia stały się jeszcze ciekawsze i jeszcze bardziej wyjątkowe – jest to więc już kolejny poziom „fotograficznego wtajemniczenia,” dla nieco bardziej zaawansowanych.

Kadr jak precyzyjny skalpel


Zdjęcie nr 3 Czasami podstawowe zasady można, a nawet warto łamać – w ten sposób powstają najciekawsze zdjęcia.

Więcej przeczytasz w magazynie KOCIE SPRAWY NR 152 – CZERWIEC 2015