Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

PAN NIEDOTYKALSKI – Tekst: Antonina Kondrasiuk

Tekst: Antonina Kondrasiuk

Niektóre koty nie lubią, gdy przymusza się je do kontaktu. Warto szanować kocie zdanie w tej kwestii.


Dlaczego mój kot nie jest pieszczotliwy?
Biorąc do domu zwierzę, mamy często konkretne oczekiwania związane z jego zachowaniem. W przypadku kota, jest to najczęściej marzenie o puszystej, mruczącej przytulance. Nie zawsze jednak nasz kot chce tym wymaganiom sprostać i może mieć na ten temat swoje odrębne zdanie.
Nie ma żadnej gwarancji, że wybrany przez nas osobnik okaże się pieszczochem i będzie w stanie sprostać naszym potrzebom bezpośredniego, fizycznego kontaktu. Fakt, że kot daje się głaskać, jest raczej wyuczoną reakcją na działanie człowieka niż typowym dla dorosłych kotów (które zawsze zachowują pewien margines dzikości) zachowaniem i jedne koty mogą z natury lepiej na to reagować niż inne. Niektóre w ogóle nie są w stanie zaakceptować bliskiego kontaktu fizycznego z ludźmi.
Jednak pewne przesłanki mogą dawać nadzieję, że kot, który stanie się naszym domownikiem, będzie
pieszczotliwy.
Wpływ na to mogą mieć:

charakter kota – niektóre koty już od wczesnego wieku przejawiają wrodzoną pieszczotliwość i uwielbiają przebywać w bliskim kontakcie z człowiekiem, a wręcz się go domagają;
– wczesna socjalizacja kociąt
– jeżeli kocię w okresie wrażliwym (do 7–9 tygodnia życia), w którym jest otwarte na różne doznania, kilkakrotnie w ciągu dnia i na dłuższą chwilę brane jest na ręce, dotykane i głaskane, uczy się, że dotyk ręki ludzkiej jest przyjemny;
– wiek kota – kocięta i dojrzałe koty mogą mieć większą chęć do pieszczot z człowiekiem niż kocie nastolatki;

– rasa
przedstawiciele niektórych ras zwyczajnie bardziej lubią pieszczoty.
Wszystko jednak zależy od cech konkretnego osobnika, o czym trzeba pamiętać.
Ostatecznie to kot decyduje o charakterze i częstotliwości kontaktów z człowiekiem – my niewiele możemy tu zrobić. Niektórzy uważają, że można kota „nauczyć” pieszczotliwości przez branie go na siłę na kolana i przymuszanie do pieszczot. Ja jednak tak nie myślę. Taka metoda czasami może sprawdzić się u kociąt, ale nie wierzę w jej skuteczność u osobnika dorosłego. Niektóre koty znoszą nawet te przymusowe pieszczoty z filozoficznym spokojem, nie widać jednak, żeby sprawiało im to przyjemność. Częściej jednak natychmiast uciekają i bronią się przed zbytnią, według kota, natarczywością człowieka.


Więcej przeczytasz w magazynie KOCIE SPRAWY NR 169 – LISTOPAD 2016