Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

„KOT TO INDYWIDUALISTA, ZAWSZE CHODZI WŁASNYMI DROGAMI"

...

„Kot to indywidualista,
zawsze chodzi własnymi drogami"


Konkurs literacki rozstrzygnięty!

 Z przyjemnością informujemy, że w naszym konkursie literackim przyznaliśmy następujące nagrody: 

Pierwsze miejsce: Anna Chrobocińska
Drugie miejsce: Karolina Demir, Marlena Wojcik 16 lat
Wyróżnienie: Oliwia Klepek 11 lat

Jak zwykle mieliście wiele do przekazania na temat niezależnej kociej natury. A i wyobraźnia Was nie zawiodła. Prozą i wierszami pokazaliście, że koty zawsze chodzą własnymi drogami. Czy nam się to podoba, czy nie!

Wszystkim uczestnikom konkursu dziękujemy za nadesłane teksty.
Laureatom serdecznie gratulujemy i nagradzamy ich atrakcyjnymi książkami o kotach. Ich teksty opublikujemy na łamach magazynu KOCICH SPRAW.

                                                            ...


Karolina Demir drugie miejsce w konkursie literackim pt. „Kot to indywidualista, zawsze chodzi własnymi drogami”.

W swoim życiu miałam do tej pory sześć kotów – pięć z nich nadal żyje, ma się dobrze i w najlepsze trzęsie domem. Jednak to właśnie najstarszemu z nich – Bonifacemu, który odszedł już za Tęczowy Most, będzie poświęcona ta praca. Tak się bowiem składa, że to właśnie on, mój pierwszy kot, był lepszym przykładem na prawdziwość tytułowego twierdzenia, niż jakikolwiek inny znany mi przedstawiciel gatunku felis domesticus.
Kot to gatunek wyróżniający się na tle innych zwierząt. Jednak Bonifacy był przypadkiem szczególnym. Oczywiście wiadomo – każdy kot jest jedyny w swoim rodzaju, o czym sama, jako posiadaczka kilku, wiem najlepiej. Ale Bonifacy był kotem nieprzeciętnym do sześcianu!
Jak każdy kot w młodym wieku, uwielbiał biegać, ruszać się, nie znosił siedzieć w miejscu (np. czekać w po
czekalni u weterynarza w ciasnym transporterze). W domu żaden zakamarek mieszkania nie krył przed nim tajemnic, a prawdziwą zmorą było pilnowanie wszędobylskiego kota na balkonie. Bonifacy kilka razy znalazł się na balustradzie, a raz nawet na starej antenie (wtedy niestety nie mieliśmy jeszcze zabezpieczonych okien, na myśl o czym dzisiaj dostaję gęsiej skórki). Postanowiłyśmy więc z mamą zabrać go na smyczy na spacer po podwórku. Myślicie, że ciągnął i się wyrywał? A skąd! Zupełnie jakby postanowił udowodnić nam za wszelką cenę, że żadna siła nie zmusi go do ruszenia się spod ławki.

Cały tekst publikujemy w magazynie KOCIE SPRAWY NR 163
MAJ 2016


Anna Chrobocińska I miejsce w konkursie literackim pt. „Kot to indywidualista, zawsze chodzi własnymi drogami”

(...)

Czesiek zerwał się na równe nogi! W mig pojął, gdzie jest i kogo słyszy! A więc to tak?! - zaryczał, czego w jednej sekundzie pożałował.
- Słyszał Władimirowicz? Co to, może szpieg?
- Czesław wstał i zrobił zwyczajny koci grzbiecik, kątem oka spoglądając w stronę otwartego okna. Wyglądała z niego świecąca, okrągła gęba Człowieka.
- Ha! Kot jedynie, Wiktorze! Słabiście na nerwach! - a po chwili wycedził w stronę Czesława:
- A paszoł ty won!
Tego akurat Cześkowi dwa razy powtarzać nie trzeba było. Zrozumiał, że musi natychmiast wracać i zacząć działać! Planował się okrutny, międzynarodowy zamach Człowieka na Człowieka!
W tym celu przecież wstąpił do międzyplanetarnej tajnej szkoły dla kotów - szpiegów układu słonecznego!
Podążał czym prędzej, już nie zważając na okolicę, miejsca, ukształtowanie topograficzne, a nawet zbiorniki wodne! W myśli miał tylko jedno - ratować Człowieka, ratować Ojczyznę! Nareszcie dotarł do miejsca, gdzie dostawał jeść i miał swój bujany fotel - Człowieka mówiła na to dom.

Od razu próbował przekazać zebrane materiały, ale... jakoś na widok miski z ulubionym krupnikiem postanowił odłożyć raport. Najadł się, pozwolił pogłaskać, po czym zasiadł w bujanym fotelu. Był bardzo zmęczony. Przed zapadnięciem w głęboki sen usłyszał tylko nad sobą głos Człowieki:
- Gdzieś ty był, Kotku, przez cztery miesiące...?

Cały tekst publikujemy w magazynie KOCIE SPRAWY NR 162 KWIECIEŃ 2016

...

Trwa konkurs literacki!


„Jak zostałem/am kociarzem?”
Mówi się, że wszyscy kochają koty, tylko niektórzy jeszcze o tym nie wiedzą. A jak było z Wami? Opowiedzcie nam, jak to się stało, że jesteście kociarzami. Na teksty czekamy do końca listopada 2017 r. pod adresem mailowym:
konkursy@kociesprawy.pl z dopiskiem w „Jak zostałem/am kociarzem”
Najciekawsze historie zostaną opublikowane na naszych łamach, a ich autorzy otrzymają interesujące książki o kotach.

.

..
...