Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

„Bóg stworzył kota, aby człowiek mógł mu usługiwać”...”


.

„Bóg stworzył kota, aby człowiek mógł mu usługiwać”


Oto zwycięzcy tej edycji:

I miejsce ex aequo:
Dorota Krzyżanowska-Gernand, Marta Pawlikowska

II miejsce ex aequo:
Marlena Wójcik, Małgorzata Niedziółka, Karolina Talar

Wyróżnienia:
Anna Kapustyńska, Olga Kuna, Ziemowit Janiak, Katarzyna Badura, Magdalena Dziedziak-Wawro

Gratulujemy!
Wszystkich nagrodzonych obdarowujemy pięknymi książkami o kotach. Pozostałym uczestnikom konkursu serdecznie dziękujemy za nadesłane prace i zachęcamy do wzięcia udziału w kolejnym.



NASZ SŁUGA, NASZ OPIEKUN

tekst publikowany w magazynie KOCIE SPRAWY Nr 132 - Październik 2013

Tekst: Dorota Krzyżanowska-Gernand


Dobry Pan Bóg bardzo się napracował tworząc człowieka. Najpierw (podobno) mężczyznę, potem (podobno) kobietę. Jak możemy się jedynie domyślać, na sam koniec Pan Bóg stworzył kota, jako istotę doskonałą, bowiem patrząc z troską na stworzonych przez siebie ludzi, mógł przewidzieć, że nie będą oni z pewnością doskonali...

Ale czy rzeczywiście kot został stworzony, aby człowiek mógł mu usługiwać? I czy człowiek w ogóle usługuje kotu? Niektórzy tak twierdzą, ale moim zdaniem to nieprawda. Obsługa kota to sprawa bardzo nieskomplikowana, zajmująca tylko chwilę. Umycie miseczki, zmiana wody, podanie jedzenia. Wymiana żwirku w kuwecie. To czynności nie zajmujące nam więcej czasu, niż zrobienie makijażu czy przeczytanie porannych wiadomości. Czy można więc tu mówić o usługiwaniu?

Fakt, kot to istota doskonała pod każdym względem. I wyrozumiała, i wdzięczna człowiekowi, i na pewno życzliwsza, niż niejeden ludzki przyjaciel. I za te parę chwil „obsługi” w ciągu dnia, kot odwdzięcza się nam w dwójnasób. Odwdzięcza się bowiem swoją OBECNOŚCIĄ w na szym życiu. Najczęściej jest to cicha, łagodna i spokojna obecność, kojąca nasze zszargane nerwy, wywołująca uśmiech, wygładzająca nasze zmarszczone czoła. Oczywiście czasami niektóre kocie istoty MUSZĄ włączyć dodatkowy napęd, bo ICH LUDZIE relaksują się lepiej przy kiciusiach huśtających się na firankach, ale to już całkiem inna bajka. Ludzie sobie życzą, to koty się dopasowują – proszę bardzo!

Za malutką miseczkę jedzenia koty dają z siebie wszystko i pozwalają człowiekowi na bardzo wiele. Na przykład dają brudzić swoje wypielęgnowane futra ludzkimi rękami, no bo przecież wiadomo, że człowiek MUSI takie cudo dotknąć i pogłaskać. Koty potem mają mnóstwo roboty z doprowadzeniem futra do przyzwoitego stanu!
Koty mają też poczucie obowiązku wobec człowieka, a ich obowiązki są znacznie większe i poważniejsze niż te ludzkie. Przykład? Bardzo proszę: jak taką pańcię, która ma to szczęście, że mieszka z kotem, rozboli głowa, to kot ma OBOWIĄZEK zdiagnozować taką dolegliwość i rozpocząć leczenie, kładąc się na bolącej głowie.
Inny przykład kociej ciężkiej pracy dla człowieka, to kontrolowanie, czy coś nie dzieje się za oknem, co mogłoby na przykład zagrażać człowiekowi mieszkającemu z kotem. Bo przecież kot jest ODPOWIEDZIALNY. Człowiek natomiast – tylko czasami.
Wspomnieć też należy o byciu ozdobą mieszkania. Jak wiadomo, za wszelkie ozdoby, na przykład obrazy, ludzie płacą ciężkie pieniądze, w dodatku te obrazy należy w odpowiednim miejscu wyeksponować i należycie przytwierdzić. Kot eksponuje się sam, w miejscu najbardziej odpowiednim do sytuacji. No i jest to mobilna ozdoba, a więc BARDZO CENNA. Na pewno znacznie bardziej od jakiegoś tam obrazu nawet najbardziej znanego malarza w oryginale.

Więc czy aby na pewno to człowiek usługuje kotu? Czy też to właśnie kot usługuje tak naprawdę człowiekowi? Oczywiście wiadome jest, że INTELIGENTNY człowiek, doceniający posiadany koci skarb, będzie wiedział, jak należy się wobec kota zachowywać. Inteligentny człowiek będzie wiedział, jak z kotem rozmawiać, żeby z tej rozmowy dowiedzieć się jak najwięcej. Bo wiadomo, że to człowiek uczy się od kota, a nie odwrotnie. Mądry człowiek przy swoim kocie będzie tylko coraz bardziej mądrzał. A i kot też będzie wtedy zwracał uwagę na takiego człowieka. Mądry człowiek jest bowiem dla kota partnerem – w dyskusji, w poznawaniu i zdobywaniu świata, w czytaniu książek i w wielu innych ważnych czynnościach.

Niektórzy ludzie myślą (?) i mówią, że są WŁAŚCICIELAMI kotów, PANAMI kotów lub – co gorzej – kocimi otwieraczami do konserw czy też służącymi. Hmmm... Wtedy... można tylko machnąć ogonem i wrócić na swoje obserwacyjne stanowisko na parapecie. No bo i z kim tu gadać?

Pierwsza nagroda w konkursie literackim pt.: „Bóg stworzył kota, aby człowiek mógł mu usługiwać”

...

Trwa konkurs literacki!


„Jak zostałem/am kociarzem?”
Mówi się, że wszyscy kochają koty, tylko niektórzy jeszcze o tym nie wiedzą. A jak było z Wami? Opowiedzcie nam, jak to się stało, że jesteście kociarzami. Na teksty czekamy do końca listopada 2017 r. pod adresem mailowym:
konkursy@kociesprawy.pl z dopiskiem w „Jak zostałem/am kociarzem”
Najciekawsze historie zostaną opublikowane na naszych łamach, a ich autorzy otrzymają interesujące książki o kotach.

.

..
...