Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

GACKI, KOTY I GAGATKI – cały tekst

KOCIE SPRAWY Nr 146-147 – Grudzień 2014/Styczeń 2015

Tekst:
Joanna Müller na podstawie materiałów Bogusławy i Marka Łukasiewiczów
Zdjęcia: Bogusława i Marek Łukasiewicz


O terapeutycznym oddziaływaniu zwierząt na dzieci i młodzież mówi się coraz głośniej. Towarzystwo czworonogów polecane jest szczególnie tym z najmłodszych, którzy wymagają większej troski i uwagi dorosłych.
Zbawienny wpływ zwierzaków bierze się więc pod uwagę, przygotowując specjalistyczne programy terapeutyczne przeznaczone do pracy z nieletnimi sprawiającymi szczególne problemy wychowawcze. Jednak rzadko kiedy metody te są praktykowane. Już czas, by zaczęło się to zmieniać. Ten specjalistyczny program wprowadzono właśnie w Schronisku dla Nieletnich w Gackach.


 W resocjalizacji dzieci i młodzieży z zaburzeniami zachowania czy niedostosowanych społecznie nie ma jednej uniwersalnej i w pełni skutecznej metody. Należy więc próbować tych form oddziaływań wychowawczych, w których widać potencjał, szansę na osiągnięcie celu. Niezaprzeczalnie jedną z takich metod jest terapia z udziałem zwierząt.
Pracownicy Schroniska dla Nieletnich w Gackach postanowili skorzystać z dobroczynnego wpływu czworonogów na latorośle z problemami wychowawczymi. Sięgnęli po metodę pracy podobną do tej, którą rozpropagował w XVIII wieku William Tuke, dyrektor angielskiego szpitala psychiatrycznego. Tuke jako pierwszy wprowadził na teren szpitala domowe zwierzęta, a opiekę nad nimi powierzył pacjentom, którzy, jak się okazało, szybciej uczyli się dzięki temu kontrolować własne emocje.Pod dachem ośrodka w Gackach również zamieszkały zwierzaki. Egzotyczne ptaki, ryby akwariowe, psy, króliki, chomiki i wreszcie koty!
Od tego momentu wychowankowie mają za zadanie karmić i poić swoich małych podopiecznych, utrzymywać ich otoczenie w czystości, dbać o wszystkie ich potrzeby, zapewniając jak najlepszą opiekę. Ośrodkowe zwierzaki są także objęte kontrolą zaprzyjaźnionych lekarzy weterynarii.
Dobór i uczestnictwo wychowanków w programie zależy przede wszystkim od ich chęci udziału w nim, od charakteru zaburzeń i czynionych postępów w procesie wychowawczo-resocjalizacyjnym. Niektóre zwierzęta celowo przydzielane są też podopiecznym ośrodka przez pracowników.

Bosman i spółka
Zanim przedstawimy ośrodkowe koty, nie można nie wspomnieć o Bosmanie – psie, od którego wszystko się zaczęło. Bosman o urodzie boksera, choć nie potwierdzonej oficjalnymi dokumentami, był bezspornie pierwszym uczestnikiem programu. Do Schroniska dla Nieletnich w Gackach trafił wraz ze swoimi właścicielami – Markiem i Bogusławą Łukasiewicz, którzy właśnie tutaj podjęli pracę. Państwo Łukasiewiczowie wiele godzin spędzali w ośrodku, dlatego też zabierali Bosmana do schroniska. Jego legowiskiem początkowo stał się otwarty bagażnik samochodu, w którym pies spokojnie się wylegiwał. Później pracowite dni spędzał w budzie, którą wykonali dla niego wychowankowie ośrodka.

Największym sukcesem wychowawczym Bosmana był ówczesny podopieczny schroniska – Grzegorz. Nieufny, zbuntowany, do nikogo się nie odzywał, z nikim nie rozmawiał, a wszelkie sprawy rozwiązywał za pomocą agresji. I właśnie jemu powierzono opiekę nad psiakiem. Po krótkim czasie okazało się, że bardzo służbowo z początku traktowane przez niego czynności opiekuńczo-pielęgnacyjne nad psem zaczęły zmieniać się w coraz dłuższe chwile. Grzegorz często „rozmawiał” z Bosmanem, dzięki czemu wkrótce przełamywał również swoje trudności w kontaktach z ludźmi.
Bosman niestety już odszedł. I choć nie ma go już w schronisku w Gackach, wszyscy go do tej pory
wspominają. Ten pies zrobił kawał dobrej roboty.
Pierwszą przedstawicielką kociej dynastii Schroniska dla Nieletnich w Gackach jest Mora. To typowy kot rasy europejskiej, zwany przez niektórych laików dachowcem maści pręgowanej.

Jak tu się znalazła? W pewien listopadowy wieczór państwo Łukasiewicz usłyszeli pod balkonem swojego mieszkania donośne miauczenie kociaka. Ich syn pobiegł zwierzakowi na ratunek.Znalazł malucha w zaroślach przy głównej ulicy i zabrał do domu. Ze względu na ubarwienie maskujące go wśród zieleni, kociak otrzymał na imię Moro. Gdy Moro okazał się być kotką, przemianowano go na Morę. Już następnego dnia futrzak pojechał do pracy razem z państwem Łukasiewicz i, jak to trafnie określił dyrektor szkół, pan Tomasz Matyjas, był to najszczęśliwszy dzień w życiu tego kota.

Mora wspaniale odnalazła się w swoim nowym domu, choć, jak na prawdziwego dachowca przystało, dalej chadza własnymi ścieżkami. Jednak po południu, gdy wychowankowie przebywają w internacie, wraca z długich spacerów i spędza czas razem z nimi, pod troskliwą opieką wyznaczanych kolejno osób. W nocy chodzi, dokąd chce.
Nauczyła się nawet otwierać drzwi wskakując na klamkę. A do południa, gdy chłopcy są w szkole, odwiedza swoją kocią koleżankę z niższego piętra lub przechadza się po korytarzach. Lubi też
przysiąść czasem w szeregu, gdy odbywa się główny apel. Chętnie odwiedza gabinet psychologów, gdzie pragnienie zaspokaja pijąc wodę prosto z konewki do podlewania kwiatów. Gdy jednak wyczuje, że woda nie jest pierwszej świeżości, swoim kocim wzrokiem sprawia, że pani psycholog w te pędy wymienia wodę na świeżą.

Euforia – to kotka rasy europejskiej, przyniesiona do schroniska w Gackach przez jednego z pracowników. Ta koteczka jest trochę mniej wysportowana od Mory, bo klamek otwierać nie umie.
Jednak pewnego razu dopuściła się czynu, który w tego typu placówkach nie jest pochwalany. W czasie spaceru na zewnątrz budynku jej dzika natura wzięła gorę i kotka po prostu czmychnęła. Na początku wszyscy jej szukali, ale z czasem pogodzili się z jej utratą. Jakież było jednak zdziwienie wszystkich, kiedy po około półrocznej nieobecności Euforia sama powróciła do placówki!
Od tej pory nie ma już ochoty oddalać się w nieznane, choć okazji ku temu nie brakuje.

Ponieważ Schronisko dla Nieletnich w Gackach jest placówką o charakterze wychowawczo-resocjalizacyjnym, w zachowaniu mieszkających w nim kotów – Mory i Euforii – zaobserwowano
również pewne trudno wytłumaczalne zmiany. Kotki potrafią bardzo spokojnie, bez cienia agresji patrzeć przez długi czas na mieszkające w placówce kanarki oraz akwariowe rybki. Siłą woli potrafią zapanować nad swoimi instynktami. Nawet nie próbują swych sztuczek i nie korzystają z łowieckich umiejętności!
Nie są to jednak wszyscy członkowie schroniskowej menażerii. Dom znalazły tutaj też: bezimienna papużka nimfa, dwie suczki – Luna rasy alaskan malamute oraz Nuka, labrador biszkoptowej maści, samiczka królika miniaturowego o imieniu Królik, rybki akwariowe, a także gołębie, które mają do dyspozycji specjalnie dla nich wybudowaną wolierę.

Same plusy
Wśród pozytywnych efektów programu, które zaobserwowali pracownicy Schroniska dla Nieletnich w Gackach, wymienić należy przede wszystkim możliwość wspierania rozwoju emocjonalnego wychowanków tam przebywających.
Zwierzęta są bardzo wrażliwe i bezbłędnie odczytują ludzkie emocje. Dzięki temu wszystkie formy zachowań agresywnych niczym w lustrze emocji rozpoznawane są przez wychowanków w reakcjach zwierząt. A te reagują na agresję w sposób jednoznaczny. Dzięki temu wychowankowie uczą się kontrolować swoje reakcje, panować nad agresją nie tylko w kontaktach ze zwierzętami, ale także w kontaktach z ludźmi.
Każde pozytywne zachowanie wychowanka odwzajemniane jest tym samym przez zwierzę.
Dzięki temu wychowankowie coraz częściej zachowują się przyjaźnie do otoczenia. A gniew, nienawiść, strach czy smutek zastępowane są radością i spokojem.
Kolejnym pozytywem programu jest też możliwość rozwijania przez podopiecznych ośrodka umiejętności w zakresie komunikacji interpersonalnej. Aby zrozumieć zwierzę i jego potrzeby, trzeba nauczyć się je obserwować. Uważnie patrzeć i słuchać. Dzięki nauce skupiania uwagi na informacjach przekazywanych przez kota czy psa, wychowankowie łatwiej odgadują ich potrzeby. Nabyte w ten sposób doświadczenia stają się potem ogromnie przydatne w komunikowaniu się z innymi ludźmi.

Dzięki programowi, całkowitemu powierzeniu wychowankom opieki nad zwierzętami, wzrasta w nich poczucie odpowiedzialności za zdrowie i życie czworonogów. Stają się troskliwi, opiekuńczy i wrażliwsi na potrzeby zwierząt. W przyszłości cechy te mogą zostać przeniesione na ludzi, wspomagając proces społecznej readaptacji.


Zaburzenia w rozwoju społeczno-moralnym, emocjonalnym oraz brak umiejętności w zakresie komunikacji z innymi osobami są najczęściej występującymi problemami dzieci i młodzieży kierowanych do placówek resocjalizacyjnych dla nieletnich. Na przykładzie doświadczeń Schroniska dla Nieletnich w Gackach widać wyraźnie, że forma oddziaływań wychowawczo-terapeutycznych oparta na realizacji programu z udziałem zwierząt przynosi bardzo pozytywne efekty.
Dzieci stają się lepsze, empatyczne, odpowiedzialne. A i zwierzęta zyskują dom, do którego wnoszą ciepło i radość. Po prostu same plusy!