Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

CARMEN – Tekst: Ryszard Choiński

Tekst i zdjęcia: Ryszard Choiński

Latem 1963 roku w południowokubańskim porcie Cienfuegos duży, wojennej budowy parowiec „Kopalnia Wujek”, na którym pracowałem jako II oficer nawigacyjny, kończył załadunek cukru trzcinowego z przeznaczeniem do Szczecina. Kapitanem była ówczesna słynna jedynaczka – pani Danuta Kobylińska-Walas.

 W przeddzień odjazdu marynarz pełniący wieczorną wachtę przy trapie zgłosił oficerowi służbowemu, a ja nim właśnie byłem, że „coś małego i chyba czarnego wbiegło na statek”.
Uznałem, że mógł to być duży szczur z gatunku wędrownych, często spotykanych w portach.

Mieliśmy na statku arsenał środków do walki z gryzoniami, nie myślałem więc już więcej o sprawie.
Rano następnego dnia po wyjściu w morze bosman zaczął zwyczajowe mycie pokładu przy użyciu węża pożarowego. W pewnej chwili spod jednej z wind ładunkowych strumień wody wymiótł przerażonego, czarno-białego kota.
Zwierzak nie miał siły wstać. Wkrótce zgromadziło się przy nim kilka osób, łącznie z panią kapitan. Kot wyglądał żałośnie – mokry, oblepiony smarem maszynowym, patrzył wielkimi, zielonymi oczami, jakby pytając „i co teraz?”.

Więcej przeczytasz w magazynie KOCIE SPRAWY NR 173 – MARZEC 2017