Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

MACIERZYŃSTWO WŚRÓD 16 ŁAPEK CZ. 7 – Tekst: Zuzanna Wasiukiewicz-Balkowska

 

Tekst i zdjęcia: Zuzanna Wasiukiewicz-Balkowska,
GRUPA NEKO (WWW.GRUPANEKO.WROCLAW.PL)

 Tusia ma rok!
Ostatnio uświadomiłam sobie, że nasza Tuśka skończyła rok. Rok bardzo wyjątkowy, zarówno dla niej, jak i dla mnie.
Nie znam dokładnej daty narodzin Tusi. To wie tylko Matka Pierwsza Tusiowa – Gosia. Muszę przyznać, że przy Tusi, tak jak przy Łucji, wszystkiego uczę się od początku. Przy Łucji macierzyństwa, a przy Tuśce kocierzyństwa.
Tuśka jest pod każdym względem wyjątkowa. Zaczynając od ubarwienia, a na cechach charakteru kończąc. To kot dynamit, tornado, cyklon...
Tuśka ma niespożytą energię i ciekawość, a do tego, w przeciwieństwie do innych kotów, nie zniechęca się, gdy jest strofowana. Zawsze jest pierwsza do wylizania pustej maselniczki, do podkradania makaronu z durszlaka, do poprzestawiania parametrów w komputerze. Gdy bawi się w berka z Tibrem lub goni Leenkę, nie ma dla niej przeszkód nie do pokonania. To raczej przypomina parkour niż gonitwę. Nieważne, czy po drodze jest kubek z herbatą, czy raczkująca Łucja.
Tusia kocha lustrzane „zajączki”. Nie widzi nic poza światełkiem poruszającym się po ścianie, co czasami kończy się upadkiem z wysokości.
Oprócz zapędów dewastatorskich bywa też rozbrajająco miziasta, szczególnie gdy się siedzi w wc. Potrafi ulokować się na kolanach, a ty człowieku miziaj – i tak nie wstaniesz, bo co masz innego do roboty. Jest towarzyska i jako pierwsza wita gości, którzy rozpływają się nad jej wyglądem, o czym ona dobrze wie i pozwala się podziwiać. Od początku było wiadomo, z kim mamy do czynienia, gdy Tusia wylazła z transporterka i już była u siebie.
Przed Tusią nie wiedziałam, co to jest kot z ADHD. Ona bije na głowę całą trójkę swoim temperamentem. Tylko Łucja jej dorównuje.

Łucja zaczyna chodzić! Hurrra!
Niesamowite jest zaufanie dziecka, które puszcza się rączkami szczebelków i kołysząc się, podąża w kierunku ramion rodziców i pada w nie uradowane. To są cudowne chwile.
Zasób słów to MAMA, TATA, BABA i oczywiście CI, CI – znaczy „kotek”.
Pięknie już Łucji wychodzi głaskanie kotka. Do tej pory to było raczej bam, bam w kotka, ale ciągłe powtarzanie, że kotek jest cacy, cacy, przynosi efekty. A co najważniejsze, koty też nabrały śmiałości i pozwalają się pogłaskać.


Więcej przeczytasz w magazynie KOCIE SPRAWY NR 177-178 LIPIEC-SIERPIEŃ 2017