Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

MACIERZYŃSTWO WŚRÓD 16 ŁAPEK CZ. 5 – Tekst: Zuzanna Wasiukiewicz-Balkowska

Tekst i zdjęcia: Zuzanna Wasiukiewicz-Balkowska,
Grupa Neko (www.grupaneko.wroclaw.pl)


 Końca nie widać
Łucja ząbkuje. Ma już wyrżnięte dwie dolne jedynki, a teraz idą dwie górne. Każdy rodzic wie, że ząbkowanie to trudny okres dla dziecka. Łucja jest bardzo marudna. Dzienne drzemki wymagają usypiania na rękach, a jak już zaśnie, to góra na półtorej godziny. Gdy tylko oczka się zamykają, lecę pakować kartony, przy okazji robiąc segregację rzeczy potrzebnych i niepotrzebnych. W tym wszystkim oczywiście muszą pomagać mi koty, robiąc z rzeczy potrzebnych niepotrzebne. Włażą i wygrzebują mi zawartość kartonów lub urządzając sobie gonitwę, wywalają mi całe kartony, więc robota zaczyna się od początku.
Prowodyrem jest Tibro, który nawet znalazł sobie między kartonami miejscówkę do spania, byle tylko być blisko nich, a ja każdego ranka załamuję ręce, bo w nocy Tibro zdążył oskubać kolejny karton, robiąc w nim dziurę.
Tuśka, która wraz z Tibrem robi codzienne inspekcje wszystkich kartonów, bo przecież mogłam coś przed nimi ukryć, właśnie dostała pierwszej rujki. Przymila się, gada i każe się sobą zajmować.

W ferworze przeprowadzkowym będę musiała znaleźć jeszcze czas na jej sterylkę.
W praniu, sprzątaniu końca nie widać, a przecież nie tylko tym człowiek żyje. Muszę znaleźć jeszcze czas na codzienne rytuały Łucji, do których ostatnio doszło karmienie pokarmem stałym, więc miksuję owoce i warzywa i staram się wzbogacać dietę mojego dziecka o nowe smaki, a wiadomo, że takie przygotowania są czasochłonne.
Wracając do reszty menażerii, to tylko Viguś z wrodzonym dla siebie spokojem olewa wszystko, co się wokół dzieje.

Nowe
My już na nowym mieszkaniu. Nowe miasto, nowe mieszkanie, nowe wszystko. Ja musiałam szybko się zaaklimatyzować. Łucja miała ciężką pierwszą noc. Podobnie jak my przeżywała stres przeprowadzkowy, ale kolejna noc już była spokojna. Zapewne najbardziej interesuje was, jak zareagowały koty. O dziwo, całkiem nieźle. Może dlatego, że przeniosły się całym naszym kocio-ludzkim stadem. Już wylegują się w plamach słońca na kartonach. Z tego wszystkiego chyba najgorszy był dla nich transport. Miauczały żałośnie i nerwowo skrobały transporterki.

Więcej przeczytasz w magazynie KOCIE SPRAWY NR 172 LUTY 2017