Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

HISTORIA KOTÓW CZ. 4 – KOT WE WSPÓŁCZESNOŚCI – Tekst: Ewa Cygan

Tekst: Ewa Cygan

Historia kota jako gatunku towarzyszącego człowiekowi to niezwykły splot kocich wzlotów i upadków. Na jej kartach znajdziemy okresy uwielbiania go i czczenia jako bóstwo, ale też czas, kiedy koty piętnowano, kojarzono z czarami i przypisywano im całe zło świata.
Na szczęście dla wielbicieli tych zwierząt współcześnie koty przeżywają dobrą passę. Po mało łaskawym
dla nich Średniowieczu, w kolejnych wiekach ich sytuacja zaczęła się diametralnie zmieniać. Koty zaczęły być znów „potrzebne”. Do tego stopnia, że ich obecność była pożądana praktycznie wszędzie. Nawet w klasztorach, teatrach, muzeach, chłodniach (!) czy urzędach pocztowych. Brzmi niewiarygodnie?

Koty na stanowiskach
Obecność kotów w nietypowych dla nich miejscach może wydawać się teraz zupełnie niezrozumiała.
Tymczasem tak zwane „koty lodówkowe” bytowały w ogromnych chłodniach w okresie XIX wieku w Pittsburgu. Przystosowały się do panujących tam niskich temperatur, a przed chłodem chroniło je długie
i grube futro. Sprawnie łowiły szczury plądrujące zapasy żywności. Gryzonie mogły zagrażać też korespondencji czy paczkom przechowywanym w magazynach pocztowych – w wyjątkowo trudnym okresie, jakim był czas wojen światowych. Paczki z żywnością nadawane na poczcie były przecież wyjątkowo łakomym kąskiem dla myszy i szczurów. Tutaj po raz kolejny koty nie zawiodły. Okazały się skuteczniejsze od każdej trutki na gryzonie, która będąc trucizną, mogła zagrażać również ludziom.
Koty „służyły” ludziom swoją pomocą także podczas wojen. Wpuszczane na statki, łapały szkodniki. Pełniły
nawet rolę kurierów pocztowych. Wykorzystywano ich wyjątkową czułość na dźwięki i zapachy.
O wiele wcześniej niż ludzie wyczuwały gaz bojowy, a zdarzały się nawet takie fenomeny, że niektóre koty potrafiły rozróżniać dźwięk silnikow niemieckich i brytyjskich samolotów!

Kontakty pozasłużbowe
Obecnie koty postrzegane są głównie jako towarzysze człowieka. Wielu znanych kociarzy przyznaje się oficjalnie do swojej słabości co do tych wspaniałych zwie
rząt. Brigitte Bardot, Marlon Brando, Winston Churchiil, Theodor Roosevelt, Ronald Reagan, John F. Kennedy, Colette, Ernest Hemingway, Leonardo da Vinci, Fryderyk Chopin, Albert Einstein, Elizabeth Taylor, Robert de Niro… To tylko garstka znanych i lubianych, którzy dzielili lub dzielą swoje życie z kotem. Szejk Mohammed al Fassi darzył nasze czterołapy tak wielkim uczuciem, że opiekował się ponad setką kotów, które miały nawet swoją osobistą służbę.

Świadoma miłość
Obok kotów żyjących w naszych domach pod czułą opieką, w wielu krajach wciąż istnieje nierozwiązany
problem kociej bezdomności.

Więcej przeczytasz w magazynie KOCIE SPRAWY NR 168 – PAŹDZIERNIK 2016



Fot. 2
Wszędzie można znaleźć ludzi wrażliwych na krzywdę innych. Podczas wojny domy tracą tysiące istnień, w tym również zwierzęta. Żołnierz US Frank Praytor podjął się
karkołomnego zadania wykarmienia osieroconej kotki, i to w tak spartańskich warunkach, podczas wojny w Korei! (źródło: Getty Images/Flash Press Media)













    
Fot. 8, 9
Nasze domowe, kanapowe „tygrysy” to często koty po przejściach. Kiedyś przeganiane, bite, głodujące i zalęknione, dziś pięknieją w oczach. Wiele zależy od cierpliwości i czułości, którą obdarzamy takie zwierzęta. Później jednak nie ma piękniejszej nagrody niż rozmruczany, ufny kot przy naszym boku! (źródło: Miaukoty. Koty, fotografia, historie obrazami pisane; www.miaukoty.blogspot.com)