Zadzwoń do nas: (22) 844 19 84 / (22) 844 80 77 / 665 777 244 Email: kociesprawy@kociesprawy.pl

Nie masz jeszcze prenumeraty naszego magazynu?  Zamów

KOTY W KWIATACH


Tekst: Alicja Szubert-Olszewska

Plastyczne wizerunki kotów i kwiatów pojawiły się niemal jednocześnie. Stało się to około 3500 lat temu i miało miejsce, jak wiele innych istotnych faktów w dziedzinie historii sztuki, w starożytnym Egipcie.

Najwcześniejsze kocie podobizny wykuto w kamieniu. Niektórym egipskim kotom fundowano tylko dla nich przeznaczone, ich własne kamienne grobowce. Na reliefie jednego z nich wyrzeźbiono siedzącego w pozie kapłana przed stołem ofiarnym, na którym widzimy także kwiaty lotosu. Był to kot księcia Totmesa i wabił się Tabit. Grobowiec wykonano na zlecenie księcia około XV wieku p.n.e.

 Pierwsze kwiaty również uwieczniono w kamieniu, wieńczyły one, w postaci kwietnych kapiteli, najczęściej wzorowanych na kwiatach lotosu i papirusu, rzędy monumentalnych kolumn w świątyniach.

Kwiaty lotosu, papirusu oraz koty często występowały także razem na egipskich freskach. Na jednym z nich, z 1400 r. p.n.e., widać dwóch myśliwych: człowieka i kota. Złocistorudy przedstawiciel felidae wśród nadwodnych zarośli kwitnących jasnobłękitnych i białych papirusów obmyśla sposób polowania na ptaki. Cała jego sylwetka wyraża czujność i skupienie wytrawnego myśliwego. Podobną sytuację przedstawia inny fresk z tego okresu – widzimy na nim kociego myśliwego czającego się w gąszczu papirusowych kwiatów.

W tym wypadku zwierzyną, którą interesuje się łowca, są myszy. Oba te dzieła zachwycają szczególnym wyczuleniem na niezwykłość misterium życia, doskonałą znajomością anatomii i zwyczajów zwierząt, a także walorami malarskimi, urzekającą kolorystyką i ekspresją. Ich wymowa i piękno przetrwały do dziś i działają tak samo, jak przed wiekami.

Motyw kota w kwiatach wydaje się ponadczasowy – w malarstwie nowożytnym też był ogromnie popularny i jest taki do dziś, wykorzystało go z powodzeniem wielu artystów. W XIX w. rozwinął się nurt malarski, który Anglicy nazwali „sweet and lovely”, a Niemcy „gemütlichkeit”, co oznaczało styl miły, swojski, dodający otuchy. Artyści związani z tym kierunkiem tworzyli nieco przesłodzone kompozycje, które miały wprowadzić odbiorców w pogodny, bezproblemowy nastrój.


Więcej przeczytasz w magazynie KOCIE SPRAWY NR 175 – MAJ 2017